Dzień Dziecka bez cukru

Zbliża się Dzień Dziecka, a więc okazja do spędzenia czasu z rodziną i obdarowywania najmłodszych prezentami. Z naszych obserwacji wynika, że najbardziej popularnym podarunkiem w dalszym ciągu są słodycze i to często bardzo złej jakości. Utarło się przekonanie, że słodyczami nagradzamy, słodyczami świętujemy, słodyczami też wyrażamy uczucia. Czy dzień dziecka możemy potraktować jak wyjątek i pozwolić najmłodszym na przepełnioną cukrem ucztę? Czy może powinniśmy obrać przeciwny kierunek i pokazać drogę bez cukru, kształtując tym samym zdrowe nawyki żywieniowe? Czy Dzień Dziecka bez cukru jest możliwy? Dzisiaj udowodnimy, że tak! W tym celu nie użyjemy radykalnych środków, a skorzystamy ze zdrowych alternatyw. Poświęćmy ten dzień naszym najmłodszym i skupmy się na wspólnie spędzonym czasie, połączonym ze zdrową edukacją!

Dieta dzieci nie musi być całkowicie pozbawiona cukru, nie popadajmy w skrajności. Jednak miejmy na uwadze to, że codzienne spożycie cukru, pochodzącego głównie ze słodzonych napojów i słodyczy, znacznie przekracza dozwolone normy. Według wskazań Światowej Organizacji Zdrowia, dorośli i dzieci powinni ograniczyć swoje spożycie cukru do mniej niż 10% całości przyjmowanej energii. Ograniczenie energii z cukru do mniej niż 5%, czyli do około 25 gramów (6 łyżeczek) dziennie, wiąże się z dodatkowymi korzyściami zdrowotnymi. Nawyki kształtowane już od najmłodszych lat mogą uchronić nasze dzieci w dorosłym życiu, zmniejszając ryzyko powstawania wielu chorób metabolicznych, w tym cukrzycy i otyłości. Dlatego jeżeli chcesz nauczyć swoje dzieci dokonywania rozsądnych wyborów żywieniowych staraj się, żeby tych dni bez cukru było jak najwięcej. Pomóc w tym mogą alternatywy słodyczy bez dodatku cukru, bazujące na owocach.

Naura to marka, która znana jest z tego, że pomaga kształtować zdrowe nawyki żywieniowe całej rodziny, również najmłodszych. W ofercie znajdziemy kilka ciekawych propozycji bez dodatku cukru. Na uwagę z pewnością zasługują zdrowe batony daktylowe! Do wyboru mamy opcje z kokosem, orzeszkami ziemnymi i kwaśną porzeczką. Taki podarunek podczas świętowania na pewno uzupełni zapasy energii. Dzieciaki kojarzą dzień dziecka z klasycznym lizakiem, niestety to praktycznie czysty cukier. Na szczęście Naura ma alternatywę – lizaki z erytrytolem! W składnikach znajdziemy też bardzo zdrowe prebiotyki, witaminę C i oczywiście liofilizowane owoce. Dostępne są w dwóch uwielbianych przez dzieciaki smakach: wiśnia i truskawka. Bardzo niską zawartością cukrów odznaczają się też uwielbiane przez dzieci drapichrupsy – propozycja dla tych wszystkich, którzy preferują bardziej słone i chrupkie prezenty. Kukurydziane chrupki oferowane przez Naurę są ekologiczne i występują w czterech ciekawych smakach: tradycyjnym, ketchupowym, orzechowym i oczywiście truskawkowym, bo truskawki w dzień dziecka to pozycja obowiązkowa.  

Purella również dba o najmłodszych! W ofercie znajdziemy batoniki na bazie przeróżnych owoców, wzbogacone o superfoods i składniki mineralne! Dostępnych jest mnóstwo smaków do wyboru, w tym oryginalny smak gumy balonowej, który pomoże przekonać dzieciaki do owocowych przekąsek. W linii dla dzieci znajdziemy także uwielbiane przez maluchy musy owocowe o nietuzinkowych kompozycjach smakowych oraz niesamowite, wegańskie żelki przepełnione owocami.

A jeżeli masz starsze dzieciaki, które dawno wyrosły już z lizaków i żelek zaproponuj im miętowe drażetki Dosfarm! Pod tą nazwą kryją się odświeżające pastylki w stylowych opakowaniach, powstałe na bazie sorbitolu, z dodatkiem witaminy C. Znajdziesz je w trzech owocowych smakach: mango, arbuz i rzecz jasna – truskawka!

Równie dobrym pomysłem, który urozmaici świętowanie, będzie wspólne pieczenie ciasta lub przygotowanie domowych lodów, które jak wiemy uwielbiają wszystkie dzieci – zarówno małe i duże. Na naszym zdrowym blogu znajdziecie przepis na perfekcyjne lody czekoladowe oczywiście bez dodatku cukru.

3 pomysły na domowy izotonik

Wiosna w pełni, a to sprawia, że coraz więcej czasu spędzamy na świeżym powietrzu. Słoneczna aura zachęca do aktywnego wypoczynku! Na co postawisz w ten weekend? Zdecydujesz się na bieganie, wycieczkę rowerową, a może siatkarską rozgrywkę? Niezależnie od tego jaką aktywność wybierzesz potrzebne Ci będzie zdrowe orzeźwienie i odpowiednie nawodnienie. Jeżeli daliście sobie wycisk i woda nie daje już rady, pomocny okaże się odpowiedni izotonik! Jeżeli dostajesz białej gorączki na samą myśl o tym, jaki napój, spośród szerokiej oferty, należy wybrać – mamy na to radę – zrób go sam! Dziś podzielimy się z Tobą inspiracjami na domowe, orzeźwiające izotoniki.

Arbuzowy izotonik

Składniki:

  • 1 szklanka arbuza
  • 750 ml wody mineralnej niegazowanej
  • Sok wyciśnięty z 1 cytryny
  • 3 łyżki ciemnego syropu z agawy reVito
  • ¼ łyżeczki soli himalajskiej reVito
  • gałązka tymianku
  • szczypta pieprzu czerwonego

Limonkowy izotonik

Składniki:

  • 1 l wody mineralnej niegazowanej
  • sok wyciśnięty z 2 limonek  
  • 3 łyżki jasnego syropu z agawy reVito
  • ¼ łyżeczki soli himalajskiej reVito
  • 5 listków mięty
  • 3 plasterki imbiru

Grapefruitowy izotonik

Składniki:

  • 750 ml wody mineralnej niegazowanej
  • sok wyciśnięty z 1 grapefruita
  • sok wyciśnięty z 1 cytryny
  • 3 łyżki jasnego syropu z agawy reVito
  • ¼ łyżeczki soli himalajskiej reVito
  • 1 gałązka rozmarynu
  • szczypta kurkumy

Składniki wystarczy wymieszać i nasze domowe, naturalne izotoniki gotowe. Taki napój możesz zabrać ze sobą na wycieczkę, albo na siłownie – perfekcyjnie nawodni Cię po intensywnym treningu. Jeżeli jesteś niesamowicie zabieganą osobą (nie tylko na siłowni), to skorzystaj z najlepszej możliwej i gotowej alternatywy jaką jest woda kokosowa! Woda z wnętrza kokosa to czysty izotonik, o perfekcyjnie zbilansowanym składzie. Bogaty w elektrolity napój przypomina składem nasze osocze – ta informacja oznacza jedno – maksymalne nawodnienie! Wybieraj wodę kokosową o prostym składzie, taką jak CO&CO.

Szybkie placki z hummusu

13 maja, a więc w najbliższy weekend przypada niezwykłe święto – Międzynarodowy Dzień Hummusu! Ten wyjątkowy dzień świętują głównie weganie i wegetarianie, czyli najwięksi fani hummusu, ale pokażemy Ci, że każdy z nas powinien uczcić tę okazję miseczką hummusu, bo to przecież takie zdrowe danie!

Czym właściwie jest tak wychwalany przez nas hummus? Jest to pasta przyrządzana głównie z gotowanych i przetartych nasion ciecierzycy lub bobu, przyprawiona czosnkiem, tahini (pasta sezamowa), oliwą i sokiem z cytryny, a niekiedy pietruszką oraz kminem rzymskim. Hummus to potrawa wywodząca się z Lewantu i Egiptu, współcześnie bardzo popularna na Bliskim Wschodzie. Owa popularność wynika nie tylko z doskonałego smaku, ale i wartości odżywczych naszej pasty. Bazowa ciecierzyca to przedstawiciel roślin strączkowych, co oznacza, że jest doskonałym źródłem białka, błonnika oraz witamin z grupy B, potasu, wapnia i żelaza.

A jakby tak spojrzeć na hummus z nieco innej perspektywy? Hummus to przecież wysokobiałkowy i bardzo odżywczy składnik, który może być wykorzystany do wyczarowania innych pysznych dań. Dziś pokażemy Ci jak szybko stworzyć smaczny, pełnowartościowy posiłek wykorzystując gotowy hummus.  Proponujemy powszechnie lubiane – placki z patelni!

Szybkie placki z hummusem marchewkowym i brokułami

Składniki:

  • 1 słoiczek ekologicznego hummusu marchewkowego Naura
  • 1 jajko
  • 1 szklanka różyczek brokułów
  • 1 starta marchewka
  • garść posiekanego szczypiorku
  • przyprawy: szczypta soli, kuminu i odrobina czarnego pieprzu

Warzywa zetrzyj na tarce i wymieszaj z pozostałymi składnikami. Placuszki smaż na patelni z odrobiną oliwy na złoty kolor. Podawaj samodzielnie lub z ulubionymi dodatkami w obu przypadkach będą pyszne!

Hummusowe święto dopiero w sobotę, więc macie jeszcze czas odpowiednio się przygotować i zrobić niezbędne zakupy 🙂

Bezglutenowe grzanki z kremową zupą pietruszkową

Za niespełna kilka dni będziemy obchodzić ważne święto z punktu widzenia dietetyki – Międzynarodowy Dzień Celiakii. W związku z tym chcemy Ci przybliżyć istotny temat jakim jest celiakia, czyli choroba, która dotyka przynajmniej jedną osobę na sto.

Celiakia to trwająca całe życie autoimmunologiczna choroba o podłożu genetycznym, w której dochodzi do nieprawidłowej reakcji układu odpornościowego na gluten. Gluten jest mieszaniną białek roślinnych występujących w ziarnach niektórych zbóż, głównie w pszenicy, życie, jęczmieniu i owsie. Osoby zmagające się z tym schorzeniem powinny stosować dietę bezglutenową. Aby ta dieta była prawidłowo zbilansowana, produkty glutenowe powinny być zastępowane przez ich bezglutenowe odpowiedniki, wyprodukowane z surowców naturalnie pozbawionych glutenu lub takich, z których gluten został usunięty na drodze technologicznej. Za żywność bezglutenową uznaje się produkty, w których zawartość glutenu nie przekracza 20 mg/kg. Oznaczone są one napisem „produkt bezglutenowy” oraz zielonym symbolem przekreślonego kłosa.

Stosowanie diety bezglutenowej nie oznacza całkowitej rezygnacji z lubianego przez wszystkich świeżego pieczywa i tradycyjnych potraw mącznych. Można spożywać naleśniki, pierogi, czy słodkie ciasta, ale przygotowane w bezglutenowej wersji – z mąk naturalnie wolnych od glutenu lub specjalnych mieszanek. Rynek zdrowej żywności oferuje obecnie wiele gotowych zamienników, które z łatwością pozwalają zniwelować braki z tradycyjnej diety – gotowe mieszanki bezglutenowe do wypieku ciast, gofrów, naleśników, a także gotowe pieczywo dostępne w wersji jasnej, jak i pełnoziarnistej.

W dzień celiakii dla wszystkich osób, które z przyczyn zdrowotnych unikają glutenu, mamy prezent – przepis na kremową zupę z pietruszki z najbardziej chrupiącymi grzankami na świecie.

Krem z gruszki i pietruszki z bezglutenowymi grzankami

Składniki:

  • 500 g korzenia pietruszki
  • 1 dojrzała gruszka
  • 1/3 łyżeczki cynamonu
  • 1 łyżeczka tymianku
  • około 1 litr wody
  • 2 kostki bulionu warzywnego Naura
  • 1 szklanka mleka
  • sól i świeżo zmielony czarny pieprz
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 4 łyżki oliwy z oliwek
  • 1 bochenek bezglutenowy jasny Naura
  • natka pietruszki do dekoracji

Pietruszkę obierz i pokrój w grube plastry. Na dnie dużego garnka rozgrzej 2 łyżki oliwy, dodaj pietruszkę i duś ją na małym ogniu przez 15 min. Następnie dodaj pokrojoną w kostkę gruszkę i duś przez kolejne 10 minut. Po tym czasie zalej wodą, dodaj kostki rosołowe, przykryj i gotuj aż pietruszka będzie bardzo miękka. Na koniec dodaj mleko i dopraw. 

W międzyczasie na suchej patelni upraż grzanki. Na patelni podgrzej pozostałe 2 łyżki oliwy, kromki chleba pokrój w kostkę i podsmaż do momentu aż grzanki lekko się zazłocą. 

Smacznego!

Wiosenne orzeźwienie z naturalnymi napojami

[et_pb_section fb_built=”1″ _builder_version=”4.15″ global_colors_info=”{}”][et_pb_row _builder_version=”4.15″ background_size=”initial” background_position=”top_left” background_repeat=”repeat” width=”79.1%” global_colors_info=”{}”][et_pb_column type=”4_4″ _builder_version=”4.15″ custom_padding=”|||” global_colors_info=”{}” custom_padding__hover=”|||”][et_pb_text _builder_version=”4.15″ background_size=”initial” background_position=”top_left” background_repeat=”repeat” global_colors_info=”{}”]

Niebo powoli się rozjaśnia i docierają do nas pierwsze promienie słońca, jednym słowem – wiosna w końcu przybyła do nas dobre! Coraz wyższe temperatury i ciepła aura sprawiają, że zaczynamy poszukiwać orzeźwienia. Doskonale wiesz, że nic tak nie orzeźwia, jak rewitalizujący napój, najlepiej z orientalnym, cytrusowym twistem! Okazuje się, że w temacie napojów orzeźwiających robimy się coraz bardziej wybredni. Poszukujemy czegoś pysznego, ale jednocześnie pozytywnie wpływającego na nasze samopoczucie, z tak zwanym „dobrym składem”. Prym w tej kategorii wiodą napoje funkcjonalne, które poprzez odpowiednie nawodnienie, doskonale orzeźwiają organizm, a przy tym dostarczają wielu cennych składników odżywczych.

Czym są wspomniane napoje i które z nich powinniśmy wybierać, żeby uzyskać wiosną totalne orzeźwienie? Dziś rozprawimy się z tym tematem. 

Myśląc o zdrowym orzeźwieniu i witalności momentalnie na myśl przychodzi nam aloes. Grube aloesowe liście są niezwykle soczyste, ale i pełne składników odżywczych. Literatura naukowa podaje, że aloes to źródło wielu związków aktywnych biologicznie. Badania dowodzą, że owe składniki działają przeciwzapalnie oraz wspomagają metabolizm lipidów i węglowodanów, pomagając w utrzymaniu prawidłowego poziomu cukru i cholesterolu we krwi. Ze względu na te właściwości aloes pozytywnie wpływa na wygląd naszej sylwetki, pomagając pozbyć się zbędnych kilogramów. Aloes to także cenne przeciwutleniacze, które działają kojąco i odmładzająco na cerę. Nie pomijajmy również faktu, że jest niesłychanie pyszny i doskonale nawadnia, kiedy złapie Cię pragnienie. 

Wspomnieliśmy o sylwetce, dlatego musimy dodać, że tradycyjny napój aloesowy jest źródłem węglowodanów, w postaci cukrów owocowych, lub sacharozy. Jeżeli marzy Ci się smukła sylwetka i ograniczasz spożycie cukrów, szukaj napojów aloesowych słodzonych stewią. Taki napój równie dobrze orzeźwia, a dostarcza 0 kcal! Na co jeszcze zwrócić uwagę przy wyborze tego typu napojów? Najważniejszy jest sam aloes, dlatego szukaj napojów o wysokim stężeniu soku aloesowego. Napój dobrej jakości powinien zawierać przynajmniej 50% aloesu.                                                

Jeśli nie aloes, to… woda kokosowa – napój młodości i energii! Zawiera cenne składniki mineralne: wapń, potas, fosfor i magnez, a także liczne witaminy z grupy B oraz witaminę C. Jej unikatowy skład sprawia, że jest wręcz idealnym izotonikiem, czyli napojem szybko nawadniającym organizm. Z tego względu woda kokosowa stała się stałym elementem diety sportowców. Jeżeli więc trenujesz i szukasz napoju, który w szybki sposób uzupełni utracone podczas wysiłku fizycznego elektrolity, ale i szybkiego orzeźwienia po intensywnym bieganiu – wybierz wodę kokosową.

Cytrusy, a głownie cytryna to absolutny must have na nadchodzące upały. Czysty cytrynowy sok to raczej wyzwanie dla koneserów, ale jako dodatek w postaci kilku kropel lub plasterka doda innym napojom świeżości. W duecie z miętą stworzy absolutny letni hit, czyli lemoniadę. Dlaczego cytryna orzeźwia? W dużej mierze dzieję się tak za sprawą licznych olejków eterycznych, ale i kwaskowatej witaminy C, która pobudza i nadaje walory odżywcze. Ten silny antyoksydant pełni w naszym organizmie wiele ważnych funkcji. Przede wszystkim wpływa na odpowiednie funkcjonowanie układu odpornościowego, chroni komórki przed wolnymi rodnikami i uczestniczy w tworzeniu kolagenu. Inne napoje z dużym dodatkiem witaminy C również pomogą w szybki sposób ugasić pragnienie i orzeźwią nas ciepły, letni dzień.

Z naszego artykułu wynika, że jest wiele sposobów na naturalne orzeźwienie. Wszystkie nasze propozycje łączy jedna cecha – naturalność, prozdrowotny charakter i wyśmienity smak! Zatem, nie zostaje Ci nic innego jak zabrać się do testowania, a jest w czym wybierać!

[/et_pb_text][/et_pb_column][/et_pb_row][/et_pb_section]

Desery bez dodatku cukru

[et_pb_section fb_built=”1″ admin_label=”section” _builder_version=”4.15″ global_colors_info=”{}”][et_pb_row admin_label=”row” _builder_version=”4.15″ background_size=”initial” background_position=”top_left” background_repeat=”repeat” global_colors_info=”{}”][et_pb_column type=”4_4″ _builder_version=”4.15″ custom_padding=”|||” global_colors_info=”{}” custom_padding__hover=”|||”][et_pb_text admin_label=”Text” _builder_version=”4.15″ background_size=”initial” background_position=”top_left” background_repeat=”repeat” global_colors_info=”{}”]

Desery bez cukru, bez glutenu, bez pieczenia

Szybki deser, z kilku składników, legalny (bo bez dodatku cukru), bez glutenu i bez pieczenia? Oto nasze propozycje – zadowolą każdego łasucha. Jest coś dla fanów owoców, dla wielbicieli budyniów i kokosowych maniaków. Cukier zastępujemy erytrytolem, który jest bezkalorycznym słodzikiem. W przepisach nie używamy mąki, dzięki czemu desery są naturalnie bezglutenowe. W celu przyspieszenia wykonania smakołyków, rezygnujemy z pieczenia. Do przyrządzenia każdego z deserów potrzebujemy wyłącznie 4 składników. Smacznego!

Owocowe ciasto z lodówki

Jedna porcja tego ciasta ma mniej niż 30 kcal! Niskokaloryczny deser, a zaspokoi ochotę na słodkie.

  • 2 x BIO galaretka truskawkowa bez dodatku cukru Naura
  • 400 ml napoju roślinnego bez dodatku cukru (np. migdałowe)
  • 3 garści mrożonych malin
  • 2 łyżki erytrytolu Revito

Galaretki rozpuszczamy w 100 ml przegotowanej, gorącej wody. Łączymy w wysokim naczyniu z napojem roślinnym, mieszamy. Przelewamy do silikonowej foremki, wrzucamy mrożone owoce, mieszamy i wstawiamy do lodówki do stężenia na kilka godzin lub całą noc. Ciasto wyciągamy z foremki i kroimy w plastry.

Kakaowy budyń chia

Budyń sprawdzi się zarówno jako deser, ale można go również zjeść na śniadanie. 4 składniki i gotowe!

  • 500 ml napoju roślinnego (np. owsiane)
  • 4 łyżki nasion chia Revito
  • 2 łyżki erytrytolu Revito
  • 2 łyżki kakao naturalnego

Nasiona chia wsypujemy do wysokiego naczynia, zalewamy napojem roślinnym, mieszamy i odstawiamy do zgęstnienia do lodówki na około 4 godziny. W tym czasie warto kilka razy przemieszać nasiona, aby nie powstały grudki. Dodajemy kakao i blendujemy na gładki krem. Przelewamy do pucharków. Podajemy z masłem orzechowym i owocami jagodowymi, np. borówkami.

Kokosowa rolada budyniowa

Błyskawiczna rolada o obniżonej zawartości cukru. Jeden kawałek rolady to około 60 kcal.

  • 2x BIO budyń o smaku waniliowym z wanilią Bourbon bez dodatku cukru Naura
  • 500 ml napoju roślinnego bez dodatku cukru (np. kokosowe)
  • 100 g wiórków kokosowych
  • 2 łyżki erytrytolu Revito

Gotujemy 400 ml napoju roślinnego. Budynie (proszek) mieszamy w szklance ze 100 ml reszty napoju. Przelewamy do ciepłego napoju i gotujemy stale mieszając na niewielkiej mocy do uzyskania gęstej masy. Studzimy by się nie oparzyć. Na blacie kładziemy prostokątny kawałek papieru do pieczenia. Wysypujemy połowę ilości wiórków kokosowych, wykładamy gęstą budyniową masę, posypujemy wiórkami i zawijamy jak roladę wykorzystując papier do pieczenia. Odstawiamy do stężenia do lodówki. Roladę kroimy w poprzek na kawałki.

[/et_pb_text][/et_pb_column][/et_pb_row][/et_pb_section]

Cel na 2023 – ograniczamy cukier!

[et_pb_section fb_built=”1″ admin_label=”section” _builder_version=”4.15″ global_colors_info=”{}”][et_pb_row admin_label=”row” _builder_version=”4.15″ background_size=”initial” background_position=”top_left” background_repeat=”repeat” global_colors_info=”{}”][et_pb_column type=”4_4″ _builder_version=”4.15″ custom_padding=”|||” global_colors_info=”{}” custom_padding__hover=”|||”][et_pb_text admin_label=”Text” _builder_version=”4.15″ background_size=”initial” background_position=”top_left” background_repeat=”repeat” custom_padding=”1px|||||” global_colors_info=”{}”]

Temat przewodni 2023 to rok bez cukru!

Styczeń to miesiąc, w którym stawiamy sobie cele na nowy rok. Nieraz zdarza się, że już po kilku tygodniach porzucamy swoje postanowienia. By nie stracić zapału do działania zbyt szybko warto posłużyć się metodą małych kroków, które dają duży efekt. W 2023 roku za cel stawiamy sobie ograniczenie, a nawet wyeliminowanie cukru z diety. Jak tego dokonać zdroworozsądkowo?

Z punktu widzenia żywieniowego spożycie cukrów należy ograniczać. Produkty, które charakteryzują się dużą zawartością cukrów (w tym cukrem dodanym) są jednocześnie wysokoenergetyczne. Do produktów o wysokiej zawartości cukrów zaliczamy żelki, lizaki, cukierki, chałwę, ciastka, herbatniki, wafelki, czekolady, batony, pączki, lody i inne słodycze. Musimy wiedzieć, że cukier ukrywa się również w takich produktach, w których się go nie spodziewamy, np. w pieczywie, ketchupie, jogurtach owocowych czy wodach smakowych.

Skoro rok 2023 ma nieść ze sobą zmiany, postawmy sobie konkretne cele na każdy miesiąc! Pamiętajmy, że nie chodzi tu o miesięczne wyzwanie, ale utrwalenie nawyków, które zostaną z nami zarówno na cały obecny rok, ale i na kolejne lata.

12 kroków do bezcukrowej diety

  1. Znajdź dla siebie zdrowe zamienniki słodyczy. Mogą być to batony na bazie daktyli (Bio Bar Naura) czy proteinowe przekąski (kulki Feel Fit). Alternatywne do słodyczy produkty mogą nie tylko dostarczyć mniejszą ilość cukru do naszej diety, ale również nasycić na dłużej.
  2. Czytaj etykiety produktów spożywczych. To podstawa, jeśli chcesz dokonywać zdrowych wyborów. Zwracaj uwagę na ilość cukrów, nasyconych kwasów tłuszczowych, soli oraz wartość energetyczną jaką niesie porcja produktu. Pamiętaj również, że to, co znajduje się najwyżej na liście składników, ma największy udział procentowy w produkcie. To znaczy, że jeśli w czekoladzie mlecznej cukier widnieje na pierwszym miejscu po wyrazie „Składniki:”, to jest go najwięcej ze wszystkich innych składników.
  3. Słodycze zastępuj owocami i orzechami. Wybieraj sezonowe owoce, to znaczy wiosną czereśnie i agrest, latem truskawki i borówki, jesienią jabłka i gruszki, a zimą mandarynki i kiwi. Orzechy są źródłem wielu składników mineralnych takich jak magnez, wapń, żelazo i cynk oraz wielu witamin. Ponadto zawierają również tłuszcze roślinne o korzystnych dla zdrowia właściwościach.
  4. Zastąp jogurty owocowe jogurtami naturalnymi. Jogurty smakowe, w tym owocowe, mogą zawierać nawet do 15 gramów cukrów na 100 gramów produktu, co przekłada się na trzy łyżeczki. Jogurty naturalne z kolei zawierają tylko naturalnie występujące cukry (np. z cukru mlecznego laktozy).
  5. Ogranicz spożycie słodkich napojów. Zarówno te gazowane (cola), jak i niegazowane (o smaku owocowym), zawierają duże ilości cukrów. Zwracaj uwagę, czy soki są w 100% z owoców. Również niektóre wody smakowe są z dodatkiem cukru – wyczytasz to na etykiecie. Najlepiej pij wodę źródlaną lub mineralną.
  6. Nie dosładzaj kawy i herbaty. Stopniowa redukcja cukru dosypywanego do ciepłych napojów daje gwarancję sukcesu. Jeśli do tej pory słodziłaś/eś 2 łyżeczki cukru, postaraj się w każdym tygodniu miesiąca redukować tą ilość o pół łyżeczki, aż pod koniec miesiąca wyeliminujesz cukier całkowicie.
  7. Do wypieków dodawaj zamienniki cukru. Ksylitol, erytrytol i stewia to najbardziej znane i najczęściej wybierane zamienniki cukru, które można dodawać do ciast, muffinek, kremów i tortów. Dzięki ich użyciu możesz znacznie zredukować ilości kalorii, ponieważ ksylitol jest niskokaloryczny, a erytrytol i stewia całkowicie bezkaloryczne.
  8. Wybieraj produkty bez cukru lub te o niższej jego zawartości. Producenci żywności wychodzą naprzeciw wymaganiom konsumentów i umieszczają na przodzie etykiet swoich produktów informacje o tym, że są bezcukrowe. Zwracaj na to uwagę i dokonuj lepszych wyborów.
  9. Nie wychodź na zakupy głodny. Zwiększa to ryzyko kupienia produktów, które zachęcają nas swoim zapachem, np. ciepłych pączków oraz takich, na które mamy ochotę, np. batoniki czekoladowe przy kasach. 
  10. Sprawdź, pod jakimi nazwami może kryć się cukier. Cukier może być uwzględniony w składzie produktu pod różnymi nazwami. Syrop glukozowo-fruktozowy, syrop ryżowy, cukier palmowy, cukier brązowy, cukier inwertowany, melasa – to tylko niektóre z wielu innych nazw tradycyjnego cukru.
  11. Wyrzuć biały cukier z kuchni. W zasadzie ten brązowy też, niczym się praktycznie między sobą nie różnią. Kiedy nie mamy w domu białego cukru, życie od razu staje się odrobinę zdrowsze. W kuchni można mieć natomiast inne produkty, których użyjemy od czasu do czasu do słodzenia – dojrzałe banany, suszone owoce, syrop klonowy, syrop daktylowy, miód czy wspomniane już ksylitol, erytrytol i stewię.
  12. Szukaj motywacji w zdrowych przepisach. Bezcukrowe przekąski i słodycze też są smaczne. Znajdziesz je na naszym blogu, np. Vege lody dla małych smakoszy czy Fit tiramisu.

Jeśli myślisz, że eliminacja cukru z diety to coś, co pozbawi Twoje życie smaku i słodyczy, to jesteś w błędzie. Lepiej będzie jeśli spojrzymy na to, jak na nowe ciekawe wyzwanie, które chcemy codziennie podejmować. Niech eliminacja cukru z diety będzie stopniowym procesem. Nie rzucaj się od razu na głęboką wodę i pamiętaj, że aby zmiany były trwałe, warto wprowadzać je stopniowo i powoli. Tak jak radzimy – z miesiąca na miesiąc.

    [/et_pb_text][/et_pb_column][/et_pb_row][/et_pb_section]

    Dziecinnie proste pasty wegańskie

    [et_pb_section fb_built=”1″ admin_label=”section” _builder_version=”4.15″ global_colors_info=”{}”][et_pb_row admin_label=”row” _builder_version=”4.15″ background_size=”initial” background_position=”top_left” background_repeat=”repeat” global_colors_info=”{}”][et_pb_column type=”4_4″ _builder_version=”4.15″ custom_padding=”|||” global_colors_info=”{}” custom_padding__hover=”|||”][et_pb_text admin_label=”Text” _builder_version=”4.15″ background_size=”initial” background_position=”top_left” background_repeat=”repeat” global_colors_info=”{}”]

    Pasty warzywne mogą być pełnowartościowym dodatkiem do posiłku czy też osobną przekąską. Smarujemy nimi pieczywo, jemy ze słupkami warzyw i na waflach ryżowych. Do ich przygotowania warto jest wykorzystywać strączki (takie jak soczewica, ciecierzyca czy fasola), kasze i tofu – wzbogacą pastę w białko, błonnik ale również magnez i cynk. Przygotowanie wegańskich past kanapkowych jest banalnie proste – wrzucamy wszystkie składniki do blendera i gotowe – można zajadać!

    Pasta z tofu a’la jajeczna

    Zamiennie można użyć gotowych past z tofu: Smalczyk z tofu Naura, Pasta z tofu francuska Naura, Pasta z tofu meksykańska Naura, Tatar z tofu Naura

    • 1 kostka wędzonego tofu Naura
    • 3 łyżki majonezu wegańskiego Naura
    • 2 łyżeczki Bio musztardy łagodnej Naura
    • ½ łyżeczki Bio syropu z agawy reVito
    • spora szczypta kurkumy
    • spora szczypta czarnego pieprzu
    • 1 łyżka posiekanego szczypiorku
    • 1 łyżeczka czarnej soli (opcjonalnie, ale nadaje jajeczny posmak)
    • 1 łyżeczka płatków drożdżowych (opcjonalnie)

    W szklance wymieszać majonez, musztardę, syrop z agawy, kurkumę, pieprz oraz czarną sól. Tofu pokroić na kilka mniejszych kawałków, dodać majonez wymieszany z dodatkami i wszystko zmiksować przy pomocy blendera na gładką pastę. Na sam koniec dodać szczypiorek i delikatnie wmieszać go łyżką. Jeść na ulubionym pieczywie. Przechowywać w lodówce do 3 dni.

    Pasta a’la paprykarz z kaszą jaglaną

    Zamiennie można użyć gotowego wegańskiego paprykarza: Bio paprykarz z kaszą jaglaną Naura

    • ¾ szklanki suchej Bio kaszy jaglanej Naura
    • 2 szklanki marchewki, startej na grubych oczkach
    • 1 średnia cebula
    • 3 łyżeczki koncentratu pomidorowego
    • 2 łyżeczki oleju rzepakowego
    • 1 łyżeczka sosu sojowego
    • ½ łyżeczki ziela angielskiego mielonego
    • 1 łyżeczka papryki wędzonej słodkiej (lub ostrej)
    • 1-2 łyżki płatków drożdżowych
    • szczypta soli himalajskiej różowej drobno mielonej reVito
    • szczypta czarnego pieprzu

    Cebulę posiekać i podsmażyć na oleju na rozgrzanej patelni. Dodać do tego startą marchew i dusić przez kilka minut. Kaszę jaglaną ugotować na półsypko z 1,5-2 szklankami wody. Do podduszonej marchewki z cebulą dodać ugotowaną kaszę jaglaną, przyprawy i koncentrat pomidorowy. W razie potrzeby, gdyby kasza za bardzo zagęszczała konsystencję, dodać odrobinę wody. Wszystko dokładnie wymieszać i doprawić solą oraz pieprzem. Paprykarz przełożyć do słoika albo od razu zajadaj z pieczywem na zakwasie.

    Hummus z suszonymi pomidorami i migdałami

    Zamiennie można użyć gotowej pasty z ciecierzycy: Bio hummus marchewkowy z wędzoną papryką Naura

    • 1 puszka Bio ciecierzycy w zalewie Naura
    • 1 ząbek czosnku
    • ½ słoika suszonych pomidorów w oleju (ok. 75 g) + pozostały olej
    • garść płatków migdałów
    • szczypta płatków chili
    • szczypta soli himalajskiej różowej drobno mielonej reVito
    • garść świeżej bazylii

    Do miski blendera wrzucić ciecierzycę, obrany ząbek czosnku, suszone pomidory i płatki migdałów. Zmiksować do rozdrobnienia składników. Dodać tyle oleju ze słoika z suszonymi pomidorami, aby uzyskać pożądaną smarowną konsystencję pasty. Doprawić solą, chili i ponownie zmiksować. Dodać posiekane świeże zioła i wymieszaj pastę łyżką. Pastę podawać schłodzoną z pieczywem lub jako dip do świeżych warzyw pokrojonych w słupki.

    [/et_pb_text][/et_pb_column][/et_pb_row][/et_pb_section]

    Jakie drożdże wybrać?

    [et_pb_section fb_built=”1″ admin_label=”section” _builder_version=”4.15″ global_colors_info=”{}”][et_pb_row admin_label=”row” _builder_version=”4.15″ background_size=”initial” background_position=”top_left” background_repeat=”repeat” global_colors_info=”{}”][et_pb_column type=”4_4″ _builder_version=”4.15″ custom_padding=”|||” global_colors_info=”{}” custom_padding__hover=”|||”][et_pb_text admin_label=”Text” _builder_version=”4.15″ background_size=”initial” background_position=”top_left” background_repeat=”repeat” custom_padding=”1px|||||” global_colors_info=”{}”]

    Zapach korzennych pierniczków, maślanych ciasteczek, bakaliowego makowca czy jeszcze ciepłego sernika… Myślimy o wypiekach i do razu czujemy ich aromat, a ślinka sama napływa do ust. Aby ciasta i ciasteczka były udane, przed pomyśleć o kluczowych składnikach, które sprawiają że są wyrośnięte i pulchne. Są nimi oczywiście drożdże, które do wypieków dodawane są od lat. Czy można je czymś zastąpić, jeśli z powodu świątecznego zawrotu głowy zapomnieliśmy włożyć je do zakupowego koszyka?

    Jak to się dzieje że drożdże powodują spulchnianie ciasta? Drożdże (najczęściej szczepy jednokomórkowych grzybów Saccharomyces cerevisiae) potrzebują do życia cukrów. Kiedy rozkładają cukier, powstają duże ilości pęcherzyków dwutlenku węgla. Odstawienie w rezultacie tego ciasto drożdżowe zaczyna zwiększać swoją objętość. Staje się gąbczaste i lekkie, a jego struktura – porowata.

    Najpowszechniejsze drożdże to te świeże, z lodówki. Są ogólnodostępne w małych i dużych sklepach spożywczych. Mają beżowy kolor, są kruche i nie lepią się do rąk. Są idealnym wyborem dla osób, które często przygotowują wypieki drożdżowe. Chociaż można je mrozić (nawet przez 6 miesięcy), warto wykorzystać je w ciągu 10 dni (przechowywać w lodówce), aby nie doprowadzić do utraty ich wartości. Ze świeżych drożdży powstaje rozczyn o gęstej i stabilnej konsystencji. Sprawdzają się szczególnie przy cięższych ciastach, zawierających dużo jajek i masła. Dobrze spulchniają masę zawierającą bakalie, tak że z powodzeniem możesz użyć ich do przygotowania świątecznego makowca.

    Drugi rodzaj drożdży to drożdże suszone. Ich zaletą jest dłuższy czas przydatności do spożycia oraz łatwiejsze przechowywanie (suche miejsce w temperaturze pokojowej) w porównaniu do drożdży świeżych. Mają formę granulek. Tak samo jak z drożdży świeżych, z nich również na początku należy przygotować rozczyn. Są polecane osobom mniej doświadczonym w kuchni i stawiających swoje pierwsze kroki w piekarnictwie i cukiernictwie. Nadadzą się do przygotowania lżejszych ciast, np. pszennego chleba i bułeczek czy strucli makowej.

    Drożdże instant to odmiana drożdży suszonych. Ich największym plusem jest to, że (jak sama nazwa wskazuje) można dodać je bezpośrednio do ciasta, bez wcześniejszego przygotowywania rozczynu. Mają formę proszku, a sprzedawane są w małych saszetkach (najczęściej 1 saszetka wystarcza na 0,5 kg mąki). Tak samo jak drożdże suszone mają długi termin przydatności do spożycia i można je przechowywać w temperaturze pokojowej. Ich użycie zmniejsza ryzyko niepowodzenia u totalnie początkujących cukierników. Warto mieć kilka saszetek drożdży instant w kuchennej szafce „na czarną godzinę”. Drożdże instant nadają się przede wszystkim do lekkich ciast drożdżowych, także tych z ograniczoną ilością cukru zamienionego na ksylitol czy erytrytol. 

    Zastosuj się do poniższych dziesięciu zasad, aby uniknąć niepowodzenia podczas wyrastania ciasta drożdżowego:

    1. Dodawaj mleko o odpowiedniej temperaturze – najlepiej ok. 30-35 stopni C. Zbyt wysoka temperatura spowoduje zaparzenie i dezaktywację drożdży.
    2. Odłóż ciasto do wyrastania w pomieszczeniu o odpowiedniej temperaturze – korzystne do wyrastania warunki stwarza temperatura na poziomie 25-35 stopni C.
    3. Zapewnij dostęp do tlenu – miskę z ciastem przykryj cienką bawełnianą ściereczką.
    4. Nie przygotowuj rozczynu zawczasu – należy go użyć do wyrabiania ciasta bezpośrednio po wyrośnięciu, tzn. po ok. 15 minutach.
    5. Dokładnie rozmieszaj rozczyn z resztą składników – rozpuść wszelkie grudki.
    6. Dodaj do rozczynu cukier – jest pożywką dla drożdży, konieczną do ich odpowiednio szybkiego wyrastania. Przygotowując fit ciasto zmniejsz ilość cukru dodawanego do przepisu, ale podczas przygotowania rozczynu pozostań wierny przepisowi.
    7. Nie używaj drożdży przeterminowanych – mogą nie spełnić swojej roli.
    8. Nie przesadzaj z solą – stosuj taką ilość, jaka jest podana w przepisie.
    9. Zwracaj uwagę na dodatki – ciasto z dużą ilością bakalii, orzechów i pestek może okazać się zbyt ciężkie dla drożdży suszonych czy instant. Użyj drożdży świeżych.
    10. Zwracaj uwagę na typ mąki – im wyższy, tym więcej drożdży potrzebujesz.

    Czym możemy zastąpić drożdże?

    Drożdże nie są niezbędne do wypieków. Można zastąpić je chociażby sodą oczyszczoną, która nie wymaga wyrastania. Aby się uaktywniła, należy zakwasić środowisko, czyli dodać np. soku z cytryny. Zamiany dokonujemy w stosunku 1:1. Jeśli w przepisie wymagane jest użycie 20 g drożdży, należy dodać 10 g sody i 10 g soku z cytryny. Innym, jeszcze prostszym rozwiązanie, będzie użycie proszku do pieczenia (mieszanki sody i regulatora kwasowości). Proszek do pieczenia również nie wymaga wyrastania, co skraca czas przygotowania ciasta, jednak nie działa tak spektakularnie jak drożdże. Jeśli planujesz upiec aromatyczny bochenek chleba, możesz wykorzystać zakwas złożony z mąki i wody poddanych procesowi fermentacji. Proces jego przygotowania jest długi (minimum 5 dni), jednak jeśli w swoim otoczeniu masz osoby, które systematycznie dokarmiają swój zakwas i pieką na nim pieczywo, śmiało możesz poprosić o odłożenie słoiczka dla siebie. Stosowanie zakwasu zamiast rozczynu z drożdży wymaga podwójnego czasu wyrastania. Jedna szklanka zakwasu odpowiada dwóm łyżeczkom suchych drożdży piekarniczych.

      [/et_pb_text][/et_pb_column][/et_pb_row][/et_pb_section]

      Bożonarodzeniowy sernik jagodowy

      [et_pb_section fb_built=”1″ admin_label=”section” _builder_version=”4.15″ global_colors_info=”{}”][et_pb_row admin_label=”row” _builder_version=”4.15″ background_size=”initial” background_position=”top_left” background_repeat=”repeat” global_colors_info=”{}”][et_pb_column type=”4_4″ _builder_version=”4.15″ custom_padding=”|||” global_colors_info=”{}” custom_padding__hover=”|||”][et_pb_text admin_label=”Text” _builder_version=”4.15″ background_size=”initial” background_position=”top_left” background_repeat=”repeat” global_colors_info=”{}”]

      Do jego przygotowania wykorzystasz zamrożone w lecie owoce – już pora na ich wykorzystanie w kuchni. Przepis na małą tortownicę (średnica 20 cm).

      • 700 g twarogu chudego
      • 4 jajka L
      • 5 łyżek bio syropu z agawy jasnego reVito
      • 5 łyżek ksylitolu fińskiego reVito
      • 250 g serka mascarpone
      • 1 łyżka mąki z tapioki/ziemniaczanej
      • 50 ml mleka krowiego/napoju roślinnego
      • 100 g mrożonych jagód
      • olej kokosowy do wysmarowania tortownicy

      W dużym blenderze kielichowym lub robocie kuchennym umieszczamy jajka, syrop, mascarpone, ksylitol i mleko. Blendujemy do ujednolicenia. Twaróg rozdrabniamy widelcem i stopniowo dodajemy do masy, nadal blendujemy. Na koniec dodajemy łyżkę mąki i blendujemy do uzyskania jednolitej masy. Tortownicę smarujemy cienką warstwą oleju kokosowego i posypujemy dowolną bezglutenową mąką. Przelewamy masę do tortownicy. Dodajemy jagody (nie muszą być rozmrożone). Mieszamy delikatnie łyżką lub szpatułką, przykrywając jagody masą serową. Wstawiamy do rozgrzanego piekarnika i pieczemy 1 godzinę w temp. 180 stopni C (opcja góra-dół, na niższej półce). Po upieczeniu zostawiamy do wystudzenia w otwartym, wyłączonym piekarniku. Po wystudzeniu wstawiamy do lodówki na kilka godzin w celu schłodzenia.

      [/et_pb_text][/et_pb_column][/et_pb_row][/et_pb_section]