Naturalne izotoniki idealne na upały

[et_pb_section fb_built=”1″ admin_label=”section” _builder_version=”4.15″ global_colors_info=”{}” theme_builder_area=”post_content”][et_pb_row admin_label=”row” _builder_version=”4.15″ background_size=”initial” background_position=”top_left” background_repeat=”repeat” global_colors_info=”{}” theme_builder_area=”post_content”][et_pb_column type=”4_4″ _builder_version=”4.15″ custom_padding=”|||” global_colors_info=”{}” custom_padding__hover=”|||” theme_builder_area=”post_content”][et_pb_text admin_label=”Text” _builder_version=”4.15″ background_size=”initial” background_position=”top_left” background_repeat=”repeat” custom_padding=”1px|||||” global_colors_info=”{}” theme_builder_area=”post_content”]

Woda jest najważniejszym składnikiem organizmu, ponieważ jest jej w ludzkim ciele najwięcej. Pełni liczne funkcje, na przykład wspomaga wchłanianie składników odżywczych oraz bierze udział w transporcie witamin. Bez odpowiedniego nawodnienia niemożliwe byłoby zachowanie pełni zdrowia.

Pierwsze objawy odwodnienia mogą wystąpić już przy niewielkiej utracie płynów – powyżej 1%, czyli dla osoby ważącej 60 kg jest to 600 ml. Obniża się wówczas wydolność fizyczna, pogarsza regulacja temperatury ciała i dochodzi do zmniejszenia apetytu. Dalsza utrata płynów skutkować może zaburzeniami koncentracji, bólami głowy, drażliwością, sennością i znacznym wzrostem temperatury ciała. Poważne odwodnienie, zwłaszcza przy podwyższonej temperaturze otoczenia, grozi udarem cieplnym.

Napój izotoniczny powinien zawierać węglowodany w odpowiednim stężeniu (4-7 g/100 ml), jony sodu, potasu, wapnia, magnezu oraz chlorki. Osmolalność napoju izotonicznego powinna być jak najbardziej zbliżona do płynów ustrojowych człowieka, co można osiągnąć dzięki zastosowaniu odpowiednich proporcji między powyższymi składnikami. W gotowych do kupienia napojach izotonicznych w składzie często można wypatrzeć także słodziki, między innymi aspartam i acesulfam K, oraz konserwanty. Z uwagi na to, że składniki te są zbędne w napojach izotonicznych, coraz więcej osób decyduje się na domowe wyroby o znanym składzie. Warto wybierać mądrze i zamiast kupować gotowe izotoniki, zainspirować się przepisami na te home-made. Pamiętajmy jednak, że wszystkie izotoniki (nawet te domowe!) zawierają w składzie dużo cukrów i soli. Nie powinniśmy ich traktować jako środków do regularnego, codziennego picia zamiast naturalnej wody. Osoby, u których należy kontrolować w diecie poziom sodu oraz cukru nie powinny spożywać izotoników.

Szybko przyswajalne węglowodany w napojach izotonicznych to najczęściej łatwo dostępna czysta glukoza lub miód. Sól także każdy znajdzie w swojej kuchni, ale co z pozostałymi składnikami i proporcjami między nimi? Jak do domowego napoju dodać magnez bądź potas? Niektórzy stosują sok pomidorowy i musujące tabletki magnezu, jednak smakowitość i wygląd takiego specyfiku jest wątpliwa. Nie chodzi o to aby zniechęcić do robienia domowych izotoników ani też nie o to, aby nagminnie wybierać napoje izotoniczne ze sklepu, ale o świadomość, kiedy i do czego dobrze sprawdzą się te sklepowe – o pełnym składzie, a kiedy spokojnie wystarczy woda z miodem, cytryną i solą. Każdy z tych zestawów będzie miał swoje zastosowanie w codziennym życiu. Trzeba jednak zachować zdrowy rozsądek i obserwować reakcje organizmu, by na bieżąco uzupełniać jego potrzeby i eliminować ewentualne braki elektrolitowe, do których dochodzi podczas upałów.

Do czego organizm potrzebuje makroelementów, takich jak sód, potas, wapń, magnez i dlaczego o nich wspominamy? Potrzebujemy ich między innymi do utrzymania prawidłowej pobudliwości komórek mięśniowych, uregulowania gospodarki kwasowo-zasadowej oraz właściwego ciśnienia osmotycznego w płynach zewnątrz- i wewnątrzkomórkowych. Podczas zwiększonego wysiłku, szczególnie podczas upałów, organizm traci znaczne ilości tych składników z potem, dlatego należy uzupełniać je dietą, aby nie doprowadzić do niedoborów. Co ważne, ich zwiększone spożycie po wysiłku fizycznym wpływa na szybszą regenerację organizmu.

Część strat cennych makroelementów można pokryć już podczas wysiłku – wystarczy wypić odpowiedni napój izotoniczny. Przepis na najprostszy z nich znajdziesz poniżej. Wystarczy połączyć wszystkie składniki i wymieszać.

Domowy napój izotoniczny

  • 1 litr wody mineralnej (zawierającej powyżej 1500 mg minerałów na 1 litr)
  • 3 łyżki miodu (60-80 g cukrów)
  • sok z 1 cytryny
  • 1/4 łyżeczki soli morskiej jodowanej
  • dodatki smakowe – np. rozgnieciona mięta, plastry imbiru

    [/et_pb_text][/et_pb_column][/et_pb_row][/et_pb_section]

    Czy da się przeżyć wakacje bez cukru?

    [et_pb_section fb_built=”1″ admin_label=”section” _builder_version=”4.15″ global_colors_info=”{}” theme_builder_area=”post_content”][et_pb_row admin_label=”row” _builder_version=”4.15″ background_size=”initial” background_position=”top_left” background_repeat=”repeat” global_colors_info=”{}” theme_builder_area=”post_content”][et_pb_column type=”4_4″ _builder_version=”4.15″ custom_padding=”|||” global_colors_info=”{}” custom_padding__hover=”|||” theme_builder_area=”post_content”][et_pb_text admin_label=”Text” _builder_version=”4.15″ background_size=”initial” background_position=”top_left” background_repeat=”repeat” custom_padding=”1px|||||” global_colors_info=”{}” theme_builder_area=”post_content”]

    Cukier obecny jest w żywności pod różnymi postaciami. Czasem ukrywa się w produktach, w których byśmy się go nie spodziewali. Dlatego też trudno jest go całkowicie wyeliminować z jadłospisu. Wakacje to czas, gdy odpuszczamy dietę, nie zwracamy tak na nią uwagi i przez to spożywamy zbyt dużo cukru. Unikanie go nie jest trudne, jeśli wiemy jaką żywność wybierać.

    Czytanie etykiet produktów spożywczych i sprawdzanie składu jest najlepszym sposobem do selekcji produktów. Składniki wymienione na opakowaniu informują nas z czego dany produkt się składa, a co za tym idzie, jakie wartości niesie. Zawartość cukru w produkcie możesz sprawdzić zarówno poprzez odczytanie ilości cukrów prostych z tabeli wartości odżywczych oraz wyszukanie cukru (pod różnymi postaciami) w wykazie składników – im cukier wyżej na liście, tym więcej znajduje się go w produkcie.

    A co w przypadku gdy na przodzie opakowania widzimy rzucający się w oczy napis „bez dodatku cukru”? Nie musimy zakładać z góry, że produkt zawiera sztuczne zamienniki. Być może cukier został z produktu faktycznie wyeliminowany, a słodyczy nadają mu naturalne dodatki, takie jak glikozydy stewiolowe, ksylitol czy ekstrakty z owoców. Należy jeszcze raz podkreślić, że czytanie etykiet jest kluczowe – wtedy wiemy, co kupujemy.

    Wystrzeganie się przetworzonej żywności to świetny sposób na unikanie cukru. Zazwyczaj jest on dodawany do tego typu produktów aby wydłużyć ich trwałość i poprawić smakowitość. Jednak nawet tak niewielkie zmiany w wyborze produktów mogą sprawić, że ilość spożytego cukru znacznie spadnie.

    Słodkie napoje (nie tylko te gazowane) to jedno z głównych źródeł cukrów w diecie. Cukier może się w nich ukrywać pod różnymi postaciami, takimi jak cukier trzcinowy, sacharoza czy fruktoza, ale również niskokalorycznymi lub bezkalorycznymi słodzikami: aspartam, sukraloza, sacharyna, acesulfam K. I chociaż słodziki spożywane w niewielkich ilościach są bezpieczne dla osób dorosłych, w przypadku dzieci nie można powiedzieć tego samego. Unikajmy więc podawania słodzonych napojów gazowanych, nawet tych zero, naszym pociechom. I pamiętajmy, że sok owocowy nie zastąpi nam porcji świeżych owoców.

    Wybierając owoce w wakacje stawiajmy na aktualnie dostępne, sezonowe i jagodowe. Po pierwsze są niskokaloryczne i nie dostarczą nam dużej ilości cukru. Po drugie truskawki, maliny, porzeczki i jagody zawierają spore ilości polifenoli, wpływających antyoksydacyjnie na organizm człowieka. I po trzecie, są najświeższe, a więc najzdrowsze.

    Z zakupionych owoców możemy przygotować domowe desery. Sorbety, lody, a nawet gofry można przyrządzić w zdrowszej wersji, w domowym zaciszu. Te sklepowe czy też z budki, które ochoczo kupujemy podczas pobytu nad morzem, jeziorem czy też w górach to w większości przypadków bomby kaloryczne i cukrowe. Dlatego korzystniej jest zrobić je we własnym zakresie – wtedy wiemy co dokładnie zostało użyte do ich przyrządzenia. Przepisy znajdziesz w naszym ostatnim wpisie.

    Czy da się przeżyć wakacje bez cukru? Może nie całkowicie, bo cukier dodawany jest do szerokiej gamy produktów spożywczych. Ale na pewno można znacznie zmniejszyć jego ilość, o ile stosujemy się do powyższych zaleceń, czyli świadomie dokonujemy zakupów.

      [/et_pb_text][/et_pb_column][/et_pb_row][/et_pb_section]

      Zdrowe nawyki na wakacjach

      [et_pb_section fb_built=”1″ admin_label=”section” _builder_version=”4.15″ global_colors_info=”{}” theme_builder_area=”post_content”][et_pb_row admin_label=”row” _builder_version=”4.15″ background_size=”initial” background_position=”top_left” background_repeat=”repeat” global_colors_info=”{}” theme_builder_area=”post_content”][et_pb_column type=”4_4″ _builder_version=”4.15″ custom_padding=”|||” global_colors_info=”{}” custom_padding__hover=”|||” theme_builder_area=”post_content”][et_pb_text admin_label=”Text” _builder_version=”4.15″ background_size=”initial” background_position=”top_left” background_repeat=”repeat” global_colors_info=”{}” theme_builder_area=”post_content” custom_padding=”1px|||||”]

      Wakacje dla wielu z nas kojarzą się z beztroską i luzem. Zarówno jeśli chodzi o odpoczynek od szkoły i pracy, jak też rozluźnienie restrykcji żywieniowych. Chociaż chwilowe przymknięcie oka na dietę nie zniweczy dotychczas wypracowanych efektów, warto dbać o zdrowe nawyki również na wakacjach. Jak to zrobić bez większych wyrzeczeń?

      W lato spotyka nas wiele pokus – lody, gofry, chipsy… Aby się ich ustrzec, warto mieć zawsze przy sobie zdrowe przekąski. Mogą to być przekąski owocowe,  batoniki muesli, owoce i warzywa pokrojone w słupki, musy owocowe, suszone owoce czy orzechy. Tego typu produkty sprawdzają się doskonale na czarną godzinę ponieważ oddalają pierwszy głód, gdy właśnie zaczyna burczeń nam w brzuchu.

      Wakacyjną zmorą są też słodzone gazowane napoje. Pamiętajmy, że w głównej mierze składają się z cukru, który po pierwsze w nadmiarze sprzyja otyłości, po drugie powoduje próchnicę zębów, a po trzecie negatywnie wpływa na koncentrację dzieci. Zamiast nich wybierajmy wodę, która nawodni i ugasi pragnienie. Nawadnianie jest szczególnie ważne przy wysokich temperaturach. Do wody można dodać ulubione owoce, np. pokrojone truskawki czy też plastry cytryny, które nadadzą jej smaku, a dodatkowo będzie przyjemniejsza do spożycia.

      Wybierasz się na wakacje, jedziecie autem z dziećmi i nie wiesz co kupić na przekąskę? Aby uniknąć zatrzymywania się na stacji paliw i kupowania bułek z parówką, zabezpiecz się jeszcze przed podróżą. Wybierz zdrowe batony np. na bazie daktyli, chipsy owocowe np. suszone jabłka w plasterkach czy też musy w tubkach do wyciskania, które są idealne do jedzenia w samochodzie, ponieważ nie wyleją się mimo naszej woli.

      Kanapki to świetny pomysł na wakacyjne wędrówki! Można je z łatwością zapakować do lunchboxa bądź zawinąć w folię i schować do plecaka. Pieczywo posmaruj pastą warzywną, ułóż plastry sera bądź szynki, liście sałaty i kanapka gotowa. Pamiętaj o porcji warzyw – możesz zapakować je oddzielnie – świetnie sprawdzą się pomidorki koktajlowe, słupki papryki bądź mini marchewki.

      Co wybierać na wakacyjne obiady w lokalu? Warto próbować regionalnych dań, tak więc koniecznie skosztujcie prawdziwej pizzy we Włoszech, ale dobierzcie do niej lekkie dodatki. Z kolei nad polskim morzem zamówcie rybę, ale nie flądrę w panierce z głębokiego tłuszczu, a pieczonego dorsza. Tego typu nawyki ograniczą ilość spożytych kalorii, a co więcej nie sprawią, że poczujecie się ociężali po posiłku.

      Zdrowe wakacje z dziećmi są proste, potrzeba tylko trochę chęci. Dzięki powyższym pomysłom utrzymacie dietę w ryzach. Uczenie dzieci, że lepsze wybory żywieniowe sprzyjają ich zdrowiu zaprocentują w przyszłości.

        [/et_pb_text][/et_pb_column][/et_pb_row][/et_pb_section]

        Czy każdy powinien stosować dietę bezglutenową?

        [et_pb_section fb_built=”1″ admin_label=”section” _builder_version=”4.15″ global_colors_info=”{}”][et_pb_row admin_label=”row” _builder_version=”4.15″ background_size=”initial” background_position=”top_left” background_repeat=”repeat” global_colors_info=”{}”][et_pb_column type=”4_4″ _builder_version=”4.15″ custom_padding=”|||” global_colors_info=”{}” custom_padding__hover=”|||”][et_pb_text admin_label=”Text” _builder_version=”4.15″ background_size=”initial” background_position=”top_left” background_repeat=”repeat” global_colors_info=”{}”]

        Według szacunków, na celiakię choruje 1-2% populacji. Mimo to, dieta bezglutenowa często jest stosowana nawet przez osoby nie cierpiące na tę chorobę. Względów może być kilka, ale jeden z najszybciej przychodzących na myśl to moda.

        Mody na różne diety są z nami od lat. Ulegamy presji społeczeństwa, dajemy się nabrać na chwyty marketingowe, łapiemy się różnych rozwiązań w celu szybkich efektów w odchudzaniu. Jednak moda na dietę bezglutenową, jak na każdą inną, kiedyś minie. Nadal jednak eliminacja glutenu będzie niezbędna osobom chorującym na celiakię, mających alergię na gluten lub pszenicę, cierpiącym na nieceliakalną nietolerancję glutenu oraz z chorobą Duhringa.

        Pamiętajmy, że nie wszystko co modne, musi być przez nas praktykowane. Nie oznacza to, że nie możemy włączyć również do naszej diety kaszy jaglanej czy chleba gryczanego, które z natury są bezglutenowe. Urozmaicenie to podstawa zbilansowanego jadłospisu. Dlatego też nie zamykajmy się tylko i wyłącznie na jeden rodzaj zbóż, ale eksperymentujmy w kuchni.

        Celiakia to choroba o zaostrzonym rygorze dietetycznym. Chorzy muszą bezwzględnie unikać glutenu, nawet z tych produktów, w których by się go nie spodziewali. Dlatego tak ważna jest świadomość prawidłowego czytania etykiet. Co może się stać, jeśli osoba nie chorująca na celiakię zacznie stosować dietę bezglutenową? Znaczne ograniczenie spożycia zbóż glutenowych może wiązać się z wystąpieniem niedoborów pokarmowych takich składników jak żelazo, wapń, witaminy z grupy B i błonnik.

        Jeśli zauważasz u siebie objawy celiakii, nie wprowadzaj diety bezglutenowej na własną rękę. Udaj się do lekarza pierwszego kontaktu i powiedz o swoich przypuszczeniach. Powinieneś być skierowany do gastroenterologa, który zleci specjalistyczne badania diagnostyczne w kierunku celiakii. Nie są to testy na nietolerancje pokarmowe o wątpliwej jakości, a oznaczenie aktywności przeciwciał (95% wiarygodności) i/lub biopsja jelita i/lub badania genetyczne. Przed przystąpieniem do badań Twoja dieta powinna zawierać gluten (przez okres od 4 do 6 tygodni) – w przeciwnym wypadku wyniki badań będą niewiarygodne.

        Dieta bezglutenowa bardzo często promowana jest jako odchudzająca. Przypomnijmy, że redukcja masy ciała polega na ujemnym bilansie energetycznym, a nie wykluczaniu konkretnych grup produktów spożywczych z diety. Nie jest więc fizjologicznie możliwe, że eliminując gluten automatycznie schudniemy. Może się stać tak, że unikając glutenu będziemy jednocześnie unikać pączków, chleba tostowego, typowych fast-foodów czy mięsa w panierce – i to faktycznie może dać efekt redukcji masy ciała. Jednocześnie pamiętajmy, że na diecie bezglutenowej możemy też przytyć, bo nawet makaron gryczany, awokado, oliwa, frytki i kukurydza (czyli z natury bezglutenowe produkty) jedzone w nadmiarze, mogą przyczynić się do wzrostu masy ciała.

        Jeśli chorujemy na celiakię bądź inną chorobę, w której należy eliminować gluten – sięgajmy wyłącznie po produkty bezglutenowe. Jeśli jednak choroba ta nas nie dotyczy – wybierajmy różnorodne produkty ze wszystkich grup żywności, w tym chleb żytni na zakwasie, pełnoziarnisty makaron, płatki owsiane czy kaszę gryczaną.

          [/et_pb_text][/et_pb_column][/et_pb_row][/et_pb_section]

          Dlaczego warto pić wodę kokosową?

          [et_pb_section fb_built=”1″ admin_label=”section” _builder_version=”4.15″ global_colors_info=”{}” theme_builder_area=”post_content”][et_pb_row admin_label=”row” _builder_version=”4.15″ background_size=”initial” background_position=”top_left” background_repeat=”repeat” global_colors_info=”{}” theme_builder_area=”post_content”][et_pb_column type=”4_4″ _builder_version=”4.15″ custom_padding=”|||” global_colors_info=”{}” custom_padding__hover=”|||” theme_builder_area=”post_content”][et_pb_text admin_label=”Text” _builder_version=”4.15″ background_size=”initial” background_position=”top_left” background_repeat=”repeat” global_colors_info=”{}” theme_builder_area=”post_content”]

          Woda kokosowa, inaczej sok z kokosa, to płyn bogaty w elektrolity znajdujący się we wnętrzu orzecha kokosowego. W 1998 r. Organizacja Narodów Zjednoczonych do Spraw Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) uznała wodę kokosową za napój izotoniczny, dlatego coraz częściej sięgają po nią także sportowcy. Woda kokosowa jest niskokaloryczna, zawiera średnio 19-27 kcal/100 ml produktu. Na korzyść wody kokosowej Co&Co przemawia również fakt, że nie zawiera ona dodatku cukru, a jedynie ten naturalnie występujący w owocach.  Niezaprzeczalną zaletą wody kokosowej, względem izotoników sprzedawanych w sklepie, jest jej naturalny skład, w tym brak sztucznych dodatków w składzie.

          Z wody kokosowej można przygotować odżywcze i orzeźiwające koktajle. Oto przepisy na trzy z nich z użyciem wody kokosowej CO&CO gazowanej i niegazowanej.

          Milkshake z bananem

            • 250 ml napoju kokosowego
            • 150 ml wody kokosowej niegazowanej CO&CO
            • 1 banan
            • łyżeczka miodu
            • kilka ziaren z laski wanilii
            • garść kostek lodu

          Banany obieramy, dzielimy na mniejsze kawałki i umieszczamy w kielichu blendera. Dolewamy mleko i wodę kokosową. Dodajemy miód, kostki lodu oraz wanilię. Intensywnie blendujemy na najwyższych obrotach przez kilkadziesiąt sekund. Gotowy przelewamy do szklanek i podajemy.

          Zielony koktajl

          • 200 ml wody kokosowej gazowanej CO&CO
          • 1 garść jarmużu
          • 1 garść szpinaku baby
          • 1 jabłko
          • 1 łyżka miodu
          • 1 łyżka soku z limonki/cytryny

          Jarmuż blanszujemy – przelewamy wrzątkiem, następnie zimną wodą, odcedzamy i odcinamy twarde końce. Do blendera wrzucamy jarmuż, szpinak oraz pokrojone w kosteczkę jabłko. Zalewamy wodą kokosową, dodajemy miód i odrobinę soku z limonki/cytryny – wszystko razem dokładnie blendujemy. Podajemy mocno schłodzone.

          Owocowe smoothie z wodą kokosową

          • 100 ml wody kokosowej niegazowanej CO&CO
          • 100 g jogurtu naturalnego
          • ½ mango
          • 150 g truskawek
          • garść kostek lodu

          Do misy blendera dodajemy odszypułkowane i wypłukane truskawki, obrane i pokrojone na mniejsze cząstki mango, wodę kokosową, jogurt naturalny i lód. Dokładnie miksujemy i rozlewamy do szklanek.

            [/et_pb_text][/et_pb_column][/et_pb_row][/et_pb_section]

            Zalety picia napojów aloesowych

            [et_pb_section fb_built=”1″ admin_label=”section” _builder_version=”4.15″ global_colors_info=”{}” theme_builder_area=”post_content”][et_pb_row admin_label=”row” _builder_version=”4.15″ background_size=”initial” background_position=”top_left” background_repeat=”repeat” global_colors_info=”{}” theme_builder_area=”post_content”][et_pb_column type=”4_4″ _builder_version=”4.15″ custom_padding=”|||” global_colors_info=”{}” custom_padding__hover=”|||” theme_builder_area=”post_content”][et_pb_text admin_label=”Text” _builder_version=”4.15″ background_size=”initial” background_position=”top_left” background_repeat=”repeat” global_colors_info=”{}” theme_builder_area=”post_content”]

            Aloes, wykorzystywany jako składnik napojów, przyczynia się do wzrostu wartości odżywczej produktu, podwyższa jego atrakcyjność sensoryczną, wspiera odporność oraz wspomaga trawienie. Swoje prozdrowotne właściwości aloes zawdzięcza bogatemu składowi chemicznemu zawartemu w liściach, w tym zawartości związków biologicznie aktywnych.

            Skład aloesu uzależniony jest od kilku czynników, m.in.:

            • rodzaju i warunków prowadzonej uprawy,
            • pory zbioru – najodpowiedniejszym ze względu na plony liścia jest lipiec,
            • klimatu – jest tropikalną i subtropikalną rośliną, szeroko rozpowszechnioną w południowej części Ameryki Północnej oraz rejonie Morza Karaibskiego, ale obecnie możemy go spotkać również na Kaukazie i Barbadosie, w Indiach, Indonezji oraz Australii,
            • położenia liści na łodydze,
            • gatunku aloesu – najbardziej znane i cenione są Aloë vera/ Aloë barbadensis (zwyczajny), Aloë arboresces (drzewiasty) oraz Aloë ferox (kolczasty),
            • metody pozyskiwania liści – ze względu na nietrwałość tkanki, liście aloesu po ścięciu powinny jak najszybciej trafić do miejsca przetwarzania.

            Zalety picia napojów aloesowych można by wymieniać bez końca. Najważniejsza jest zawartość aloesu w produkcie – im wyższa, tym więcej wartościowych składników dostarczymy do organizmu. W napoju aloesowym reVito znajdziemy aż 55% czystego aloesu, co jest sporą ilością w porównaniu do innych dostępnych na rynku produktów. Wśród substancji biologicznie czynnych aloes wykazuje wysokie stężenia polisacharydów będących głównymi składnikami substancji śluzowych, przyczyniających się do zachowania równowagi kwasowo-zasadowej organizmu oraz wpływających pozytywnie na układ odpornościowy człowieka. Istotnymi dla organizmu ludzkiego są również glikoproteiny – z aloesu wyizolowano glikoproteinę o nazwie alprogen, posiadającą właściwości przeciwuczuleniowe. Liście aloesu zawierają różne aminokwasy egzogenne, czyli takie, których organizm nie jest w stanie sam wyprodukować i należy dostarczać je z produktów spożywczych. Aloes zawiera także składniki mineralne, takie jak żelazo, cynk, mangan, magnez i wapń, a także, kwas salicylowy (o działaniu przeciwbólowym) i β-sitosterol (o działaniu przeciwzapalnym).

            Z ustaleń amerykańskiej Agencji Żywności i Leków wynika, że aloes jest dopuszczony do bezpośredniego spożycia przez człowieka i traktowany jako substancja naturalna. Od dłuższego czasu na rynku spożywczym obserwuje się wzrost zainteresowania produktami wzbogacanymi aloesem w różnej formie – coraz częściej na sklepowych półkach można dostrzec soki, jogurty, herbaty, żele, miąższe, batony czy napoje. Kontrolę nad jakością i bezpieczeństwem produktów aloesowych sprawuje Międzynarodowa Rada Naukowa ds. Aloesu, która nadaje certyfikaty jakości zarówno produktom, jak i producentom.

            Napoje aloesowe mają naturalne, orzeźwiające i nawadniające właściwości. Istotną zaletą jest również to, że napoje reVito nie zawierają dodatku cukru, który został zastąpiony sokiem jabłkowym i niewielką ilością fruktozy. Ci z Was, którzy mają ochotę spróbować napojów aloesowych w różnych wariantach smakowych, mogą wybrać te z dodatkiem nasion chia, z cytryną i matchą, z młodym jęczmieniem czy też z kolagenem. Plusem jest również to, że wszystkie napoje są źródłem antyoksydacyjnej witaminy C, korzystnie wpływającej na wygląd skóry.

              [/et_pb_text][/et_pb_column][/et_pb_row][/et_pb_section]

              Taki zdrowy patent na Wielkanoc

              [et_pb_section fb_built=”1″ admin_label=”section” _builder_version=”4.15″ global_colors_info=”{}” theme_builder_area=”post_content”][et_pb_row admin_label=”row” _builder_version=”4.15″ background_size=”initial” background_position=”top_left” background_repeat=”repeat” global_colors_info=”{}” theme_builder_area=”post_content”][et_pb_column type=”4_4″ _builder_version=”4.15″ custom_padding=”|||” global_colors_info=”{}” custom_padding__hover=”|||” theme_builder_area=”post_content”][et_pb_text admin_label=”Text” _builder_version=”4.15″ background_size=”initial” background_position=”top_left” background_repeat=”repeat” global_colors_info=”{}” theme_builder_area=”post_content”]

              Jeśli jesteś na diecie, starasz się dbać na co dzień o swoje zdrowie, ale boisz się, że dwudniowe Święta zaprzepaszczą dotychczas wypracowane efekty – ten poradnik jest dla Ciebie! Nasze rozwiązania są uniwersalne, ale równocześnie praktyczne i pomocne niezależnie od tego, jaki przyświeca Ci cel!

              1. Przede wszystkim wrzuć na luz i odpuść w te dwa dni liczenie kalorii i ważenie produktów – dla poprawy zdrowa mentalnego i radości ze Świąt.
              2. Wprowadź zdrowe zamienniki podstawowych tradycyjnych potraw Wielkanocnych – jak odchudzić majonez dowiesz się z dalszej części wpisu.
              3. Zwracaj uwagę na przerwy między posiłkami – żołądek musi mieć choć trochę czasu na trawienie.
              4. Zwracaj uwagę na etykiety produktów, które wkładasz do koszyka w ferworze Wielkanocnych zakupów – poświęć minutę dłużej na przeczytanie składu. Unikaj konserwantów w żywności, które podrażniają przewód pokarmowy.
              5. Nakładaj na talerz małe porcje – możesz spróbować wszystkiego, ale w mniejszych ilościach. Dobrym wyjściem będzie nakładanie na talerz 70-80% takiej ilości dań, która pojawiała się na nim dotychczas.

              Sposoby na naturalne barwienie jajek wielkanocnych

              W przedświątecznej bieganinie łatwo jest o czymś zapomnieć. Gdy na chwilę przed Wielkanocą zapomnieliście o barwnikach do jajek, a sklepowe półki już świecą pustkami, z pomocą przychodzą naturalne, roślinne barwniki. Przygotujmy najpierw clue programu, czyli jajka! Weź tyle jajek, ile potrzebujesz (np. jedno dla każdego członka rodziny). Wybierz te z jasną, porowatą skorupką – lepiej się barwią. Ugotuj je na twardo, ale zadbaj o to, aby nie miały spękań na skorupkach.

              Jako naturalnych barwników możesz użyć (ilości na 1,5 litra wody):

              • Sproszkowanej kurkumy – 3 łyżki – wymieszaj z wodą, zagotuj, ostudź,
              • Suszonych liści pokrzywy – 100 g – namocz je przez całą noc, rano gotuj przez 1 godzinę,
              • Sok z aronii Naura – namocz je przez całą noc, rano gotuj przez 1 godzinę,
              • Czerwonej kapusty – liście z połowy małej główki (ok. 200 g) – poszatkuj, zalej wodą i gotuj pół godziny.

              Barwniki odcedź. Jeszcze gorące jajka włóż do gorących barwników i podgrzewaj na niewielkim ogniu przez ok. 15-20 minut. Zostaw jajka w barwnikach na minimum 12 godzin (najlepiej całą noc). Następnie wyjmij je z wody, opłucz i wytrzyj ręcznikiem papierowym. Możesz posmarować je olejem, aby się błyszczały.

              Zamienniki ciężkich składników w potrawach

              Co roku w mediach obserwujemy spór – który majonez znanej marki wybrać? Nie musisz już się zastanawiać. Możesz go zrobić w domu, i to w wersji light. Nie oznacza to, że można jeść go bezkarnie, ale dania, np. sałatka jarzynowa przygotowana z jego dodatkiem, będą zawierały mniej tłuszczów, a co za tym idzie – będą dostarczały mniej kalorii.

              Domowy majonez light (ok. 0,5 litrowy słoik)

              • 2 opakowania serka wiejskiego light (400 g)
              • 2 jajka
              • 2 łyżki musztardy
              • 1 łyżka soku z cytryny
              • Sól, pieprz do smaku

              Jajka ugotuj na twardo, przelej zimną wodą i obierz. Do blendera przełóż serek wiejski (łącznie ze śmietanką), pokrojone w kostkę jajko i musztardę. Blenduj do uzyskania gładkiej, puszystej konsystencji. Dopraw sokiem z cytryny, solą i pieprzem. Wymieszaj i schłodź w lodówce.

              1 łyżka (25 g) domowego majonezu light = 23 kcal, 1 g tłuszczów

              1 łyżka (25 g) majonezu znanej marki = 166 kcal, 18 g tłuszczów

              Pamiętaj, że świąteczne są dwa dni, a nie cały tydzień. Nie dojadaj resztek przez kolejny tydzień – prowadzi to do przejadania się. To najwyższy czas na zrobienie listy zakupów świątecznych – kup tyle, ile potrzebujesz, aby uniknąć wyrzucania żywności.

                [/et_pb_text][/et_pb_column][/et_pb_row][/et_pb_section]

                Wiosenny ogródek na Twoim parapecie

                [et_pb_section fb_built=”1″ admin_label=”section” _builder_version=”4.15″ global_colors_info=”{}” theme_builder_area=”post_content”][et_pb_row admin_label=”row” _builder_version=”4.15″ background_size=”initial” background_position=”top_left” background_repeat=”repeat” global_colors_info=”{}” theme_builder_area=”post_content”][et_pb_column type=”4_4″ _builder_version=”4.15″ custom_padding=”|||” global_colors_info=”{}” custom_padding__hover=”|||” theme_builder_area=”post_content”][et_pb_text admin_label=”Text” _builder_version=”4.15″ background_size=”initial” background_position=”top_left” background_repeat=”repeat” global_colors_info=”{}” theme_builder_area=”post_content”]

                Pierwsze promienie słońca zwiastujące wiosnę zachęcają do wyjścia na balkon bądź taras i pobrudzenia sobie rąk podczas grzebania w ziemi. Nie dość, że zajęcie to jest niezwykle uspokajające, to może być również eko! W jaki sposób? Oto kilka naszych pomysłów na wykorzystanie opakowań po żywności do sadzenia kwiatów, kiełkowania nasion i uprawy ziół.

                Pusta puszka, na przykład po konserwowej fasoli, pomidorach, napojach, herbacie bądź ciastkach, może nadać się na doniczkę zero waste. Puszkę dokładnie umyj i osusz. Pamiętaj o zrobieniu otworów odpływowych (drenażu) w dnie – wykonaj wiertarką kilka dziurek. Włóż do doniczki sadzonkę wraz z ziemią. Aby eko doniczka wyglądała bardziej estetycznie, zerwij z niej etykietę, a w zamian owiń cienkim jutowym sznurkiem – nada sielankowego charakteru Twojemu wnętrzu.

                Jeśli w Twojej spiżarni aż roi się od pustych słoików, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby je również wykorzystać jako doniczki. Dobrze będzie się w nich czuła mięta i inne niewielkie rośliny. Słoik zawsze jakiś jest pod ręką, a rośliny będą w nim efektownie wyeksponowane. Niezbędne jest aby na sam dół dać trochę kamyków bądź żwirku – po to, aby roślina nie zgniła. Takie szklane doniczki można postawić na parapecie, ale również porozwieszać na balkonie – będą pięknie wyglądać!

                Skrzynki po jabłkach czy kobiałki po owocach jagodowych, które nieraz za darmo można zdobyć w najbliższym warzywniaku to świetny sposób na nieduże grządki podniesione. Zamiast kupować doniczki na balkon, można je zrobić samodzielnie, dając skrzynkom po owocach drugie życie. Nie trafią na śmietnik, a będą zdobiły Wasz eko ogród przez dobrych kilka sezonów!

                Kupujesz zioła w doniczkach, na przykład w supermarketach, ale chcesz zacząć swoją własną eko mini uprawę? Pamiętaj, aby nie wyrzucać doniczek po już wykorzystanej świeżej bazylii, kolendrze czy mięcie. Taka doniczka po wyczyszczeniu z ziemi oraz pozostałości rośliny jak najbardziej przyda się do kolejnych nasadzeń – dasz jej drugie życie. Aby odświeżyć starą doniczkę, możesz pomalować ją farbą, na przykład pozostałą po odświeżeniu mieszkania. Pastelowe kolory stworzą romantyczną kompozycję.

                Na pewno każdy ma w swojej kuchni kubek z ułamanym uchem czy wyszczerbioną miskę, których nikt już nie używa. To idealne doniczki na sukulenty. Z kolei stare durszlaki wyglądają niezwykle efektownie jako wiszące doniczki.

                Grzebanie w ziemi to nie Twoja bajka? Nic nie tracisz! Możesz najprostszym sposobem wykiełkować rzeżuchę. Świąteczny stół nie byłby kompletny, gdyby nie znalazła się na nim drobna łączka zielonych listków. Smak samodzielnie wyhodowanych kiełków bije wszelkie sklepowe na głowę! Pojemnik do wysiania nasion rzeżuchy powinien być płaski. Może to być plastikowe opakowanie po paście kanapkowej czy nawet sama przykrywka.

                Aby się w tym wszystkim nie pogubić, warto zasadzone rośliny podpisać. Jecie czasem lody na patyku? Co robicie z drewnianymi patyczkami, które Wam zostają? Świetnie nadadzą się do oznaczenia roślin! Wystarczy na patyczku pisakiem napisać nazwę rośliny i wetknąć go do doniczki. Zamiast patyczków z lodów jak najbardziej można też użyć starej drewnianej łyżki.

                Wiosna zbliża się wielkimi krokami, nie ma na co czekać! Dołącz do nas i stwórz ogródek w duchu zero waste.

                  [/et_pb_text][/et_pb_column][/et_pb_row][/et_pb_section]

                  Najlepiej czy należy spożyć do?

                  [et_pb_section fb_built=”1″ admin_label=”section” _builder_version=”3.22″ global_colors_info=”{}” theme_builder_area=”post_content”][et_pb_row admin_label=”row” _builder_version=”3.25″ background_size=”initial” background_position=”top_left” background_repeat=”repeat” global_colors_info=”{}” theme_builder_area=”post_content”][et_pb_column type=”4_4″ _builder_version=”3.25″ custom_padding=”|||” global_colors_info=”{}” custom_padding__hover=”|||” theme_builder_area=”post_content”][et_pb_text admin_label=”Text” _builder_version=”3.27.4″ background_size=”initial” background_position=”top_left” background_repeat=”repeat” global_colors_info=”{}” theme_builder_area=”post_content”]

                  Trend zero waste od jakiegoś czasu zyskuje na popularności. Oznacza on jak najmniejsze generowanie odpadów, a tym samym ograniczenie zanieczyszczania środowiska. Wielu ludzi stara się racjonalnie podchodzić do kupowania żywności, to znaczy nabywać tyle, ile faktycznie potrzebują, aby uniknąć jej wyrzucania. Jednak marnowanie żywności to nadal poważny problem. Na świecie co roku marnuje się 1,3 mld ton żywności nadającej się do spożycia, co stanowi jedną trzecią produkowanej żywności.

                  Termin „najlepiej spożyć przed (końcem)” odnosi się do jakości żywności. Przestrzegając wskazówek odnośnie warunków przechowywania zawartych na etykiecie produktu, żywność będzie się nadawała do spożycia nawet po upływie daty minimalnej trwałości. Warto zwrócić uwagę na to, że może nie mieć już tych samych walorów smakowych i zapachowych, barwy oraz konsystencji. Produktów z umieszczonym terminem „najlepiej spożyć przed (końcem)” nie musimy bezwzględnie wyrzucać, mimo przekroczenia tej daty.

                  Z kolei termin „należy spożyć do” dotyczy bezpieczeństwa żywności. Jest to wskazówka o przydatności do spożycia przed wskazaną datą, po upływie której żywność przestaje być bezpieczna dla konsumenta i może zaszkodzić jego zdrowiu. Gdy data umieszczona na etykiecie minie, produkt bezwzględnie należy wyrzucić. Określenie „należy spożyć do” można często znaleźć na takich produktach jak: świeże ryby i mięso, produkty garmażeryjne, niepasteryzowane soki, mleko i nabiał. Należy również pamiętać, że umieszczona na opakowaniu data odnosi się wyłącznie do sytuacji, kiedy dany produkt był przechowywany zgodnie z zaleceniami producenta (najczęściej zalecane są warunki chłodnicze, czyli w lodówce). W innym przypadku może być on nieprzydatny do spożycia znacznie wcześniej niż wskazywałaby to data wskazana na opakowaniu.

                  Warto również wiedzieć co wpływa na termin przydatności do spożycia. Jak już wspomniano, będzie to na pewno prawidłowe przechowywanie (np. warunki chłodnicze, suche i zacienione miejsce itd.). Po drugie, ważne jest również opakowanie w którym przechowujemy dany produkt. Świeżość na dłużej zachowa pieczywo przechowywane w lnianej ściereczce niż w plastikowej reklamówce. Swoją rolę mają tu również różne substancje konserwujące, takie jak sól, cukier i benzoesan sodu. Są one powszechnie stosowane jako konserwanty dodawane do produktów takich jak odpowiednio ogórki kiszone, dżem i ketchup, a tym samym wydłużające ich termin przydatności do spożycia.

                  Życie w duchu zero waste oznacza zmianę nawyków, aby na co dzień marnować mniej i żyć w sposób bardziej przyjazny środowisku – dla siebie, dla bliskich i dla planety.

                    [/et_pb_text][/et_pb_column][/et_pb_row][/et_pb_section]

                    Drugie życie przedmiotów – czyli jak być bardziej zero waste?

                    [et_pb_section fb_built=”1″ admin_label=”section” _builder_version=”3.22″ global_colors_info=”{}”][et_pb_row admin_label=”row” _builder_version=”3.25″ background_size=”initial” background_position=”top_left” background_repeat=”repeat” global_colors_info=”{}”][et_pb_column type=”4_4″ _builder_version=”3.25″ custom_padding=”|||” global_colors_info=”{}” custom_padding__hover=”|||”][et_pb_text admin_label=”Text” _builder_version=”3.27.4″ background_size=”initial” background_position=”top_left” background_repeat=”repeat” global_colors_info=”{}”]

                    Idea zero waste w prostym tłumaczeniu oznacza zero odpadów! Trend to odpowiedź na szkody jakim poddajemy środowisko naszym konsumpcyjnym stylem życia. Chyba nie musimy Cię już namawiać do zero waste, bo nieustannie przedstawiamy Ci dowody na to, że  model życia polegający na ograniczaniu zużywania zasobów, czyli po prostu na ich „niemarnowaniu”, przynosi sporo korzyści! Skoro już jesteś „kupiony” to my pomożemy Ci dostarczyć pomysłów jak nadać drugie życie wielu przedmiotom codziennego użytku.

                    1. Siatka na zakupy ze starej koszulki

                    Już wiesz, że plastikowe torby odchodzą do lamusa. A czym w takim razie je zastąpić? Możemy kupić torbę z bawełny lub lnu, ale z tym wiążą się dodatkowe koszty. Okazuje się, że dzięki naszej kreatywności, możemy taką torbę wykonać sami i to ze starej, ulubionej koszulki. W Internecie znajdziesz filmiki, które pokażą Ci jak wykonać taką modną torbę i to w ekspresowym tempie dziesięciu minut!

                    1. Słoik lub szklana butelka jako lunchbox

                    Bardzo wiele ekologicznych past, pasztetów, kremów do pieczywa, dżemów oraz soków pakowana jest obecnie w szkło. Pamiętaj, żeby ich nie wyrzucać! Możesz nadać im drugie, a nawet trzecie życie – to przede wszystkim świetne, darmowe pojemniki na żywność. Kasze, płatki i bakalie nawet powinno się przesypywać do szklanych opakowań po otwarciu – to ogranicza rozwój owadów i pleśni. Szklane opakowania możesz wykorzystać również jako nowoczesne naczynia na desery lub w formie eko lunchboxa, a szklane butelki jako pojemni na smoothie.

                    1. Papier jest jednorazowy

                    Papier jest jak najbardziej eko, ale pamiętaj też, że jest jednorazowy. Papierowe ręczniki to produkt, z którego korzystamy codziennie i codziennie wyrzucamy jego ogromne ilości. Pora z tym skończyć i wrócić do tego co robiły nasze babcie, czyli do wycierania mokrych powierzchni za pomocą bawełnianym lub lnianych ściereczek. Nie musisz ich wcale kupować, wykorzystaj kawałki starego lnianego obrusu, lub bawełniane prześcieradło i zrezygnuj z jednorazowej fanaberii.

                    1. Nie pozbywaj się resztek

                    Została Ci może nać z marchewki, a może listki po rzodkiewce? Z powodzeniem możesz je wykorzystać robiąc zielone, domowe pesto! Wystarczy, że do zieleniny dodasz oliwę, pestki słonecznika, czosnek i odrobinę żółtego sera i masz gotową pastę, którą możesz wykorzystać na 1000 sposobów, w wielu daniach.  Pamiętaj, nic w kuchni nie może się zmarnować, a już na pewno nie zdrowa, pełna witamin zielenina!

                    1. Plastikowe pojemniczki to świetne doniczki

                    Plastik funkcjonuje między nami i niewiele możemy na to zaradzić. Jedyne co możemy zrobić to dać mu drugie życie. Bardzo fajnym sposobem jest zrobienie z pojemników doniczek. Małe plastikowe pojemniki po jogurtach, świetnie sprawdzą się jako doniczki na sadzonki, z kolei duże po farbie doskonale nadają się na domowe kwiaty. Żeby wyglądały bardziej estetycznie i ekologicznie owiń pojemniki naturalnym sznurkiem – w ten sposób sam stworzysz modną donicę na kwiaty, która z pewnością nada charakteru Twojemu wnętrzu.

                      [/et_pb_text][/et_pb_column][/et_pb_row][/et_pb_section]